Ciągłe zastanawianie się nad tym co niedobrego może się nam przydarzyć to chleb powszedni dla wielu osób. Ja także znajdowałam się w tym kręgu i zdaję sobie sprawę jak bardzo trudno jest się z niego uwolnić, zwłaszcza, że w jakimś momencie zaczynamy się najzwyczajniej nieswojo czuć, gdy przestajemy się martwić i mamy powód do cieszenia się. Czy istnieje więc jakiś cudowny sposób na to żeby nareszcie spojrzeć na świat z większym optymizmem?

Odpowiedź jaką posiadam raczej cię nie usatysfakcjonuje: nie, nie ma jakiegoś cudownego sposobu. W takiej sytuacji niezbędna jest bowiem systematyczna praca nad własną osobą. Jak widać jednak na moim przykładzie, jest to realne i nie powinieneś odkładać tego na później, gdyż życie nie będzie na Ciebie czekało!

Nade wszystko, warto zwracać uwagę na sytuacje, w których zaczynamy nakręcać naszą spiralę negatywnych myśli. Zdając sobie sprawę z jej istnienia jesteśmy w stanie bowiem szybko ją zatrzymać, na przykład wyobrażając sobie bardziej pozytywny scenariusz. Wiem, że nie jest to proste, ale jeśli postaramy się to robić to za każdym razem, w końcu stanie się to naszym nawykiem.

W przypadku dużej grupy ludzi, pomaga także wyobrażanie sobie tego co może się stać w najgorszym razie. Zastanawiamy się wtedy, czy jesteśmy w stanie coś zrobić, by do takiego zdarzenia nie dopuścić. Jeśli tak, musimy działać! Jeżeli nie, po co się zamartwiać, kiedy nie mamy żadnego wpływu na to co się wydarzy?

http://www.mentorkiz.pl/wp-content/uploads/2017/12/person-1357485_640.jpghttp://www.mentorkiz.pl/wp-content/uploads/2017/12/person-1357485_640-150x150.jpgFlowOd siebieCiągłe zastanawianie się nad tym co niedobrego może się nam przydarzyć to chleb powszedni dla wielu osób. Ja także znajdowałam się w tym kręgu i zdaję sobie sprawę jak bardzo trudno jest się z niego uwolnić, zwłaszcza, że w jakimś momencie zaczynamy się najzwyczajniej nieswojo czuć, gdy przestajemy się...Istotne rzeczy dotyczące Nas wszystkich każdego dnia